Tajemnicze zjawiska
Walczące psy
O stronie
Wiadomości o trudnych warunkach atmosferycznych podczas kolejnej wyprawy sierżanta
Przeczytaj
Partnerzy
Walczące psy
W ciągu kilkunastu sekund powstał skotłowany, warczący i szczekający kłąb czworonogów. Przetaczał się obok nas pośród śniegowego pyłu. Napastnicy znajdowali się w lepszym położeniu, ponieważ ruchy naszych psów krepowały szleje i napierśniki uprzęży. Rzuciliśmy się rozdzielać walczące strony. Najsprawniej poszło to naszym poganiaczom. Z krzykiem runęli między rozżarte bestie, waląc z rozmachem i trzaskiem rzemieni długimi biczami po grzbietach i zadach walczącej sfory. Mogłoby się zdawać, że w ten sposób uspokoją husky raz na zawsze. Złudzenie. Przyglądałem się potem naszym psom, lecz nie odkryłem na ich futrze żadnych śladów łania! Graham zagadnięty w tej sprawie wyjaśnił, że rozpędzenie gryzących się psów wymaga specjalnej umiejętności. Przede wszystkim nie należy dać się bestii capnąć (powiedział: "capnąć") potężnymi kłami za rękę lub łydkę. Po drugie, trzeba zadawać bolesne razy bez spowodowania ran, zwłaszcza na łapach, co mogłoby przecież uniemożliwić zwierzęciu dalszą podróż w zaprzęgu.
Tajemnicze zjawiska .