Tajemnicze zjawiska
Ślady
O stronie
Wiadomości o trudnych warunkach atmosferycznych podczas kolejnej wyprawy sierżanta
Przeczytaj
Partnerzy
Ślady
- A ślady? - pytał dalej Darnley. - Widzieliście ślady? - Nie, panie poruczniku. Trzeciej nocy zerwała się nawałnica śnieżna i wszystko przysypała. - Padał tutaj śnieg? - zapytał porucznik O'Briena. - Bardzo gęsty. - Jakim sposobem Chester mógł zabłądzić? Twierdzicie, że droga wiodła wzdłuż brzegów jeziora. Czy dobrze zrozumiałem? świtem rozpoczniemy poszukiwania. Teraz czas na kolację, a po kolacji podzielę was na grupy i jutro każda przeszuka wyznaczony jej obszar. Wstaliśmy od stołu z hurgotem odsuwanych ław. Z przyjemnością wyszedłem na dwór, w izbie było już duszno. - Co ty o tym sądzisz, Hove? - zagadnął mnie szeptem Dohey. Wzruszyłem ramionami. - Bo ja myślę, że ten Chester wrócił. - Jak to, wrócił? - Ano... doszedł aż tutaj, a dopiero później zniknął. - A cóż to za zagadka? - oburzyłem się. - Nie zagadka, tylko... nie znana nam przeszłość' O'Briena - Ach, tak? Bacz, by cię fantazja nie poniosła. To jest przecież oskarżenie o zabójstwo. Bez śladu dowodów. - Kto wie, może się znajdą? Zobaczymy. Znowu wzruszyłem ramionami. Dohey odszedł, by zająć się kolacją.
Tajemnicze zjawiska .