Partnerzy

Czarodziej

- Pewnie nie uwierzysz - mówił - że rzemiennym batogiem dobry poganiacz potrafi posługiwać się niczym celną strzelbą. Uderza i trafia tam, gdzie chce. Pewnie wyczytał z mej twarzy wątpliwość, bo zaraz dodał: - Oczywiście, nie wierzysz, aleja cię przekonam. Rozmawialiśmy stojąc przy pniu wyniosłej sosny. Graham popatrzał w górę. - Widzisz? - zagadnął. - O tam, na tamtej gałęzi. - Zeszłoroczna szyszka. - Ja ją strącę. Patrz. Rzemień biczyska świsnął, rozwinął się na całą swą dłuŹgość i niby skaczący wąż pognał ku konarom. W sekundę. później opadł. Do mych stóp spadła ciemnobrązowa szyszka. - Jesteś czarodziejem! - krzyknąłem. - Ależ ty masz oko. - I rękę. Rękę trzeba ćwiczyć tygodniami, niekiedy nawet miesiącami. To konieczne. Na przykład poganiasz zaprzęg i widzisz, jak jeden z husky udaje tylko, że ciągnie. Są takie chytrusy, a jakże. Nie będziesz zatrzymywał sanek, szkoda czasu, musisz w biegu ukarać nieroba. Dobrym klapsem. Ale bacz, byś się nie pomylił i nie uderzył niewinnego, bo z tego powstanie nie byle jaki harmider. Psy mają poczucie sprawiedliwości.

Tajemnicze zjawiska .